Dlaczego samodzielne szukanie zaginionego zwierzaka to często walka z wiatrakami?
Wielu właścicieli zaginionych zwierząt, pełnych nadziei i determinacji, rusza do samodzielnych poszukiwań. Niestety, już po kilku godzinach okazuje się, że to niezwykle żmudna i czasochłonna praca.
W Polsce nie istnieje jedna, centralna baza schronisk ani organizacji pomagających zwierzętom. Schroniska są rozproszone – niektóre prowadzone przez samorządy, inne przez organizacje społeczne, fundacje lub osoby prywatne. Każde województwo, a często każdy powiat ma inne źródła informacji: osobne strony internetowe, fanpage na Facebooku, lokalne ogłoszenia czy grupy społecznościowe.
Przeszukiwanie ich wszystkich ręcznie zajmuje ogrom czasu. Trzeba przejrzeć dziesiątki ogłoszeń, sprawdzać profile schronisk, aktualizacje na OLX, posty na Facebooku, strony TOZ, fora, lokalne portale, a nierzadko nawet kontaktować się telefonicznie z placówkami. Nierzadko też te informacje są nieaktualne lub trudno dostępne.